Wicca Tradycyjne – mity i fakty

Niniejszy artykuł powstał z potrzeby skonfrontowania się z licznymi plotkami krążącymi, szczególnie w internecie, na temat Wicca Tradycyjnego. Jego cześć stanowią fragmenty emaili, które wymieniałem na przestrzeni ostatnich lat z osobami zainteresowanymi tą religią. Obawiam się, że z czasem objętość tego artykułu będzie się powiększać.

1.Czarownice nie istnieją i nigdy nie istniały.

Czarownice istniały, istnieją i zapewne będą istniały w każdej kulturze i w każdej szerokości geograficznej. Odsyłam do książek z dziedziny religioznawstwa, czy antropologii religijnej.

2.Każda czarownica i każdy czarownik to Wiccanie Tradycyjni.

Nie jest to prawdą. Wiele współczesnych czarownic nie jest Wiccanami Tradycyjnymi. Żeby zostać Wiccaninem Tradycyjnym należy być inicjowanym przez osobę, która swoją linię inicjacyjną wywodzi poprzez dr Geralda B. Gardnera, bądź Alexa Sandersa z covenu czarownic działającego na przełomie XIX i XX wieków w New Forest w Anglii.

3.Dr Gerald B. Gardner wymyślił Wicca Tradycyjne.

Ostanie badania naukowe potwierdziły, że religia znana obecnie jako Wicca Tradycyjne z całą pewnością istniała przed dr Geraldem B. Gardnerem. Zainteresowanych zgłębieniem tematu odsyłam na początek do mojego artykuły „Czy istniał coven w New Forest?”.  Osobom biegle władającym językiem angielskim polecam natomiast książki Philipa Heseltona: “Wiccańskie korzenie: Gerald Gardner i współczesne odrodzenie czarownictwa” (“Wiccan Roots: Gerald Gardner and the Modern Witchcraft Revival” 2000) i „Gerald Gardner i kocioł natchnienia: badanie źródeł gardneriańskiego czarownictwa” (“Gerald Gardner and the Cauldron of Inspiration: An Investigation into the Sources of Gardnerian Witchcraft” 2003).

4.Aleister Crowley napisał wiccańską Księgę Cieni.

Rzeczywiście w wiccańskiej Księdze Cieni można znaleźć fragmenty przypominające poezję Aleistera Crowleya.  Jest możliwe, że jakieś czarownice, były nią na tyle poruszone, że wykorzystały ją rozbudowując swoje rytuały. Niemniej jednak nie istnieją żadne dowody na to, że Crowley miał cokolwiek wspólnego z covenem w New Forest i świadomie przyczynił się do powstania rytuałów zawartych w Księdze Cieni. Egzemplarz Księgi Cieni, napisanej rzekomo ręką Crowleya nigdy nie został odnaleziony i prawdopodobnie nigdy nie istniał.

5.Wiccańską Księgę Cieni można sobie ściągnąć z internetu w formacie PDF.

Niestety wszelkie Księgi Cieni krążące w Internecie nie mają wiele wspólnego z wiccańską Księgą Cieni. Zazwyczaj są to kompilacje prywatnych notatek dr Geralda B. Gardnera upublicznionych przez pisarza Aidana Kelly’ego, wzbogacone o rytuały napisane przez Doreen Valiente, Jessie Wicker Bell, czy Janet i Stewarta Farrarów. Część z nich rzeczywiście może stanowić element, któregoś z wariantów tradycyjnej Księgi Cieni. Większość jednak ma z tym tekstem niewiele wspólnego. Żeby wejść w posiadanie prawdziwej  Księgi Cieni, należy zostać inicjowanym do tradycyjnego wiccańskiego covenu i ją sobie ręcznie przepisać.

6.Alex Sanders odprawiał w celach zarobkowych publicznie wiccańskie rytuały, czego efekty można oglądać w licznych dokumentach na temat okultyzmu i czarownictwa.

Faktem jest, że Alex Sanders i jego żona Maxine całkowicie poświęcili się swojemu Rzemiosłu. Na pewnym etapie jedynym źródłem ich utrzymania, były udzielane mediom wywiady, czy występy w filmach paradokumentalnych na temat okultyzmu. Z perspektywy czasu ich wybór może się wydawać kontrowersyjny, ale gdyby był inny być może Tradycja Aleksandriańska nie istniałaby w ogóle, albo byłaby znacznie uboższa.

Ważne jest natomiast podkreślenie, że żaden z inscenizowanych rytuałów, z udziałem Alexa i Maxine, na który można natknąć się w internecie nie jest rytuałem wiccańskim.  Wiccanie nie odprawiają czarnych mszy, ani nie tańczą podczas swoich obrzędów w egzotycznych maskach.

Występy Alexa i Maxine miały wychodzić naprzeciw współczesnym im wyobrażeniom o czarownictwie, budzić grozę i fascynować, wzorem popularnych w drugiej połowie XX wieku horrorów z angielskiej wytwórni Hammera. Obecnie gust publiczności znacznie się zmienił i to co przerażało w lata sześćdziesiątych i siedemdziesiątych obecnie raczej bawi.  

7.Wicca Tradycyjna to pogański kult płodności pochodzący z neolitu.

Być może dr Gerald B. Gardner uważał, że Wicca Tradycyjne sięga swoimi korzeniami neolitycznych kultów płodności. Obecnie jednak raczej trudno jest spotkać Wiccan Tradycyjnych, którzy podzielaliby ten pogląd. Zazwyczaj przyjmuje się, że Wicca Tradycyjne powstało w drugiej połowie XIX wieku. Co więcej, cześć Wiccan Tradycyjnych nie określa siebie mianem pogan uważając się za gnostyków.

8.Wicca Tradycyjne to kult Wielkiej Bogini.

Wszyscy Wiccanie Tradycyjni czczą Boginię i Rogatego Boga.

9.Polowania na czarownice w XVI i XVII wieku na terenie Europy były skierowane przeciwko Wiccanom Tradycyjnym.

Nie. Wszystko wskazuje na to, że Wicca Tradycyjne w obecnej formie powstało w drugiej połowie XIX wieku, aczkolwiek zaznania domniemanych czarownic podczas procesów mających miejsce w XVI i XVII wiekach w znacznym stopniu posłużyły za inspirację dla twórców owej religii.

10.Siostry Halliwell z serialu „Czarodziejki” to Wiccanki Tradycyjne.

Wicca Tradycyjne nie ma wiele wspólnego w tym, co się wyrabiało się w „Czarodziekach”, aczkolwiek twórcy serialu chętnie nawiązywali do nielicznych dostępnych powszechnie informacji na temat tej religii.

11.Wiccanie  Tradycyjni to Sataniści.

Wiccanie Tradycyjni nie czczą Szatana, postaci , która nienawidzi boga, świata i ludzi oraz jest źródłem wszelkich smutków i nieszczęść, władającej piekłem, czyli miejscem, w którym przez wieczność dręczone są dusze ludzi niewierzących w chrześcijańskiego boga.

12.Wiccanie Tradycyjni nigdy nikogo nie krzywdzą i uprawiają wyłącznie białą magię.

Błąd. Wiccanie nie dzielą magii na białą, czy czarną, dobrą, bądź złą. Kładziemy natomiast duży nacisk na samoświadomość. Czasami zaklęcie rzucone w dobrej wierze może bardzo zaszkodzić. I na odwrót. Uczymy zatem, że ważne jest uprzednio gruntownie przemyśleć sprawę i zastanowić się, czy jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność za popełnione przez nas czyny oraz ponieść ich konsekwencje.

13.Można się samoinicjować do Wicca Tradycyjnego.

Nie. Żeby zostać Wiccaninem Tradycyjnym, należy zostać inicjowanym przez innego Wiccanina Tradycyjnego, który swoją linię inicjacyjną wywodzi poprzez dr Gerald B. Gardnera i Alexa Sandersa do covenu w New Forest w Anglii działającego na przełomie XIX i XX wieków.

14.Scott Cunningham to Wiccanin Tradycyjny.

Scott Cunningham nie był Wiccaninem Tradycyjnym. Inicjowany był natomiast do kilku innych czarowniczych tradycji powstałych w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku, które zresztą dość szybko porzucił na rzecz samotnej praktyki, opisanej między innymi w książce „Wicca, przewodnik dla osób indywidualnie praktykujących magię”.

15.Raven Grimassi to Wiccanin Tradycyjny.

Raven Grimassi rzeczywiście twierdził, że jest Wiccaninem Tradycyjnym. Niestety najzwyczajniej w świecie mijał się tutaj z prawdą, o czym można na szczęście przeczytać obecnie nawet na anglojęzycznej Wikipedii. Grimassi to erudyta i niezwykle wartościowy pisarz, ale często w swoich książkach konfabuluje i przeczy sam sobie, co wielokrotnie wytykali mu bezlitośni recenzenci.

16.„Księga czarostwa Bucklanda” zawiera rytuały Wicca Tradycyjnego.

Nie jest to prawda. Autor sam zresztą pisze o tym w swojej książce.

17.Wicca Tradycyjna może być praktykowana wyłącznie przez ludzi o orientacji heteroseksualnej.

Pośród Wiccan Tradycyjnych jest obecnie wiele osób biseksualnych, jak i homoseksualnych. Takie są fakty, a z faktami, jak wiadomo, się nie dyskutuje. Więcej na ten temat piszę w artykule „Wicca a homoseksualizm”.

18.Żeby praktykować Wicca Tradycyjne muszę mieć nadnaturalne zdolności.

Nie. Wicca polega na pracy z naszymi jak najbardziej naturalnymi zdolnościami i rozwijaniem potencjału, który posiada każdy człowiek.

19.Żeby praktykować Wicca Tradycyne muszę uprawiać seks z członkami covenu.

 Bynajmniej. Istnieją oczywiście coveny, w których stosowane są podobne praktyki, jednak tego typu zachowania nie są powszechne w Wicca. Warto wybadać jaki stosunek do relacji seksualnych między członkami covenu, do którego aspirujemy.  To, że w Wicca powszechnie stosuje się magię seksualną zazwyczaj nie oznacza bynajmniej przyzwolenia na rozwiązłość seksualną pomiędzy Kapłankami, a Kapłanami. Magia seksualna nie polega na uprawianiu seksu, ale na wykorzystywaniu napięcia seksualnego w celach magicznych, a nie seksualnych.  

20.Przedsmak Wicca Tradycyjnego daje uczestnictwo w warsztatach.

Ostatnio często spotykam się z podobną opinią i bardzo mnie ona niepokoi. Wiccańskie rytuały są bowiem objęte Przysięgą Milczenia i nie powinno się ich upubliczniać. Wykonywane podczas podobnych warsztatów rytuały nie mogą mieć zatem nic wspólnego z wiccańskimi, chyba, że przeprowadzający je Wiccanie złamią Przysięgę Milczenia.  Oczywiście może być tak, że na potrzeby publicznych warsztatów jacyś Wiccanie stworzą rytuały, które w żadnym stopniu nie będą miały nic wspólnego z wiccańskimi. Wtedy jednak takie rytuały w oczywisty sposób nie dadzą przedsmaku wiccańskich misteriów.  Najbezpieczniejszym i najlepszym sposobem doświadczenia wiccańskiego misterium jest niezmiennie od lat podjęcie nauki w covenie.

21.Wicca to rodzina, grupa wsparcia, paczka przyjaciół, a wiccański rytuał to wstęp do fajnej imprezy.

Z całą pewnością funkcjonują coveny, które działają, albo przynajmniej próbują działać,  jako rodzina, czy grupa wsparcia, a rytuał jest wstępem do wielogodzinnej zabawy i alkoholowej libacji. Taka postawa nie jest jednak, delikatnie rzecz ujmując, w Wicca regułą. Wiccański coven jest przede wszystkim społecznością ludzi, którzy wspólnie uczestniczą w Misterium. To bardzo zbliża ludzi i w niektórych przypadkach sprawia, że relacje między członkami covenu zamieniają się w przyjaźń  i miłość. Jednak jeśli decydując się na Wicca szukasz właśnie rodziny, partnera życiowego, czy grupy przyjaciół z którymi będziesz miło spędzać czas należy się poważnie zastanowić, czy nie warto jest spróbować naprawić relacji z naszą biologiczną rodziną, czy ludźmi z naszego najbliższego otoczenia, a nie szukać substytutu w postaci grupy praktykującej religię misteryjną. Sam fakt, że członkowie danej grupy parają się magią nie sprawi niestety w magiczny sposób, że szybko powstaną między jej członkami relacje, które wypracowuje się latami. Jeśli na swojej drodze spotkacie osoby, które będą twierdzić inaczej rekomenduję lekturę i wypełnienie Zaawansowanego Kwestionariusza Oceniającego Stopień Niebezpieczeństwa Sekty, który stworzył gardneriański Arcykapłan Isaac Bonewits. Istnieją bowiem coveny, które funkcjonują na zasadzie sekt i mamią młodych ludzi opowieściami o idealnej społeczności, która będzie lekiem na ich samotność i wyobcowanie, ucieczką od ciężkiej, przytłaczającej rzeczywistości w świat zabawy i magicznych rytuałów. Niestety szansa, że w takiej grupie będziemy manipulowani jest bardzo duża.